Blog > Komentarze do wpisu
Bystrzy i sprawni
Wielu dorosłych obawia się, że pod ich okiem rośnie bezmyślna i uzależniona od monitora komputerowego generacja graczy i podglądaczy, posługująca się monosylabami, niespołeczna i bezwstydna, pozbawiona wartości. A młodzi ludzie w mgnieniu oka uzyskują biegłość w nowinkach i wobec swoich rodziców stają się ekspertami. Dzieci są agentami z przyszłości. Szczęśliwi ci, którzy mają je w domu, w szkole, w swoim otoczeniu. Uważnie je obserwując i poznając zyskują dostęp do magicznej maszyny czasu i za darmo mogą podglądnąć przyszłość - pisze Agata Wilam, Uniwersytet Dzieci.

Obecni nastolatkowie dysponują narzędziami, które  wcześniej były zastrzeżone dla wybranych grup zawodowych.

Narzędzia obróbki i przekazu informacji należały do naukowców, wojskowych i mediów. Teraz internet jest bezgranicznym polem doświadczalnym, na którym uczą się obchodzić z najcenniejszym bogactwem dzisiejszych czasów - wiedzą.

Dziesiątki informacji to jeszcze nie komunikat. Na podstawie dostępnych wiadomości, przefiltrowanych przez własną wiedzę i poglądy, trzeba ulepić swój przekaz: czy będzie to wpis na blog, szkolne wypracowanie czy komentarz na forum.  Net Generation pisze dużo i różnorodnie, niekoniecznie 5-stronicowe rozprawki - a więc konstruowanie wypowiedzi powinno przychodzić jej przedstawicielom bez większego trudu. Pokusa kopiowania? Jest, jak zawsze. Obecnie łatwiej skopiować i łatwiej to wykryć. Na szczęście generacja sieci ma wciąż przy sobie rodziców i edukatorów, których rolą jest nauczenie jej prawidłowych nawyków, w tym właściwego korzystania z informacji i szacunku do cudzej własności,  także intelektualnej.
Pamiętamy ze szkoły opowieść o tym, że Napoleon Bonaparte potrafił dyktować sześć listów naraz. Zjawisko godne zapamiętania, szczególnie w czasach, gdy uczono, że prawidłowo rzeczy robi się pojedynczo i po kolei. Zostało więc w pamięci wśród nielicznych faktów zapamiętanych ze szkoły. Prawdopodobnie dzisiaj nauczyciele nie powtarzają już tej historii. Musieliby przyznać, że wielu Napoleonów mają przed sobą, gdyż większość uczniów potrafi robić kilka rzeczy naraz. Wystarczy zerknąć przez ramię odrabiającej zadanie nastolatce, by się przekonać, że jednocześnie z pisaniem wypracowania (w tym celu otwarte przynajmniej trzy okna na monitorze), prowadzi rozmowę za pośrednictwem Skype'a, podczytuje wiadomości w Onecie, śledzi Facebooka i wysyła SMS-y. Oczywiście słucha muzyki. I jest w stanie logicznie odpowiedzieć na pytanie rodzica. Częściowo nauczyli się tego od nas, pokolenia wyżej. To my zaczęliśmy szybko jeździć samochodami, zmuszając się tym samym do bystrej obserwacji, błyskawicznej analizy bodźców i natychmiastowej reakcji.
Oni idą tylko o krok dalej.

poniedziałek, 18 kwietnia 2011, olapez

Polecane wpisy

Komentarze
2013/12/11 12:16:12
Szkoda, że na tym blogu nie powstaje więcej wpisów, bo pokazuje on rozwiązania w szkole, jakie chciałbym widzieć naprawdę - stawianie na motywację, naukę przydatnych rzeczy itp. Mam nadzieję, że moje dzieci będą uczyć się jak działa program do PIT oraz jak założyć działalność gospodarczą, a nie jaki król rządził Litwą w XII wieku...