Blog > Komentarze do wpisu
Laptop dla pierwszaka - bzdura?
Pierwsza reakcja na nasz artykuł o rządowym pomyśle laptop dla pierwszaka? - Niepotrzebna bzdura! Tak zareagowała większość znanych mi ekspertów od internetu albo edukacji. albo od internetu w edukacji. ”Większość” piszę z ostrożności, bo właściwie nie znam żadnego, który by pomysł pochwalił albo chociaż oszczędził sobie wykrzyknika.

 

Pierwszy odezwał sie Dominik Batorski - socjolog z UW, współautor kilku raportów o internecie i wykulczeniu cyfrowym . Mail od razu: ”Ten pomysł To kielbasa wyborcza”.

Na drugi dzień na blogu Batorskiego gotowy komentarz:''Laptop dla ucznia, głupich pomysłów ciąg dalszy".

Następny napisał od razu prof. Maciej M. Sysło z Uniwersytetu Wrocławskiego ekspert MEN w dziedzinie nowych technologii i piewca internetowych platform edukacyjnych .

”Pewne jest, że w szkołach jest gorsze wyposażenie w komputery i Internet niż w domach uczniów, z kolei uczniowie w domach nie wykorzystują komputerów do celów edukacyjnych. Potrzebne są platformy edukacyjne do pracy łączącej szkołę i dom.

Prof. Sysło już raz dla tego rządu pracowal nad projektem ”komputer dla każdego ucznia”.-Na szczęście przyszedł kryzys  - mówi mi dzisiaj.

Powołuje się też na Nicholasa Negroponte. To ”ojciec” projektu One Laptop per Child, który masowo ”rozsiewa” laptopy i dostęp do internetu przede wszystkim w krajach rozwijających się . Według prof. Sysły nawet identyczna -wydawałoby się - idea Negroponte  wyklucza  to, co planuje nasz rząd Dlaczego? Bo Negroponte mówi mniej więcej: ”nie chodzi o laptopy tylko o edukację”.

A zdaniem Sysły w Polsce ”program taki miałby może sens, gdyby był połączony z głęboką reformą edukacji, jednak jego pomysł zrodził się z mylnego, ale niestety wciąż powszechnego przekonania o trudnej dostępności komputerów”

 

 

niedziela, 03 kwietnia 2011, olapez

Polecane wpisy