Blog > Komentarze do wpisu
Lisbon story - Laptop dla pierwszaka 7
Komputery - nie bierzemy do szkoły. - Korzystacie z komputerów na lekcjach? Dzieciaki z portugalskiej podstawówki zapytały uczniów z Jarocina. Odpowiedź brzmiała: tak. Portugalskie dzieci zawiedzione: - A my tylko na informatyce.

Ha! Od razu pomyśleliście, że się pomyliłam? Od kilku dni chwalę lizbońskie szkoły za wykorzystanie nowoczesnych technologii, a tu nagle się okazuje, że komputery mają tylko na informatyce?

No i to jest najmniej oczekiwane odkrycie z wyprawy do Lizbony. Że nie ma wcale na kortyarzach szkolnych uczniów z laptopami. To zresztą zależy od wieku. Najmłodsi uczniowie, ci z klas pierwszych  przynoszą swoje małe netbooki do szkoły. Zazwyczaj raz w tygodniu. I wtedy mają lekcje z komputerami, o których  pisałam. Nauczyciele nie mogą im się od tego wykręcić, bo dzieciaki naciskają - bardzo lubią te lekcje.

Starsi uczniowie, też mogą kupować komputery z rządową dopłatą - juz nie małe netbooki tylko zwyczajne laptopy. Od 10 roku życia. Ale do szkoły wcale ich nie muszą przynosić. Częstszym widokiem w portugalskiej szkole jest nauczyciel z laptopem, nie uczeń. Niekoniecznie jednak nauczyciele kupowali te laptopy z rządowego programu. Jak mi mówili: albo mieli własne - nieco lepiej wyposażone. Albo też mieli już w domu internet i nie chcieli się wrabiać w dodatkowy abonament (warunek obniżki za laptopy: trzyletni abonament internetowy, na który zresztą też jest zniżka).

Laptopy uczniów są w Portugalii traktowane po prostu ich osobiste komputery. Mają z nich korzystać, jak chcą. Zwłaszcza że to element strategii rządowej - laptop z internetem przyniesiony do domu ma włączyć do sieci całe rodziny, nie tylko uczniów. Czy się udaje?

Mówią do mnie uczniowie:

- Mój ojciec sprzedaje na co dzień samochody, teraz robi to za pomocą mojego komptuera

- Wcześniej w ogóle nie korzystałam do lekcji, rodzice mi mówili: nie rusz mi komputera bo będziesz grać albo coś popsujesz

- Nie miałam w domu internetu, teraz mam

- Nie czytałam książek , nie chciało mi się, teraz czytam w internecie

- czatujemy ,tak samo jak przedtem ale teraz czatujemy też w sprawie lekcji w szkole

Nauczyciele mówią: wysyłamy im wszelkie informacje szkolne mailem  i nie ma wykrętu, że ktoś nie czytał bo nie miał dostępu do sieci.

Ale w zasadzie nikt się nie trapi tym, że uczniowie nie mająprzy sobie laptopów. Dla tych z którymi rozmawiałam  - to naturalne.

W Portugalii traktują to wyposażanie w laptopy uczniów jak dostarczanie dzieciom dobrobytu.Po prostu. Uznali, że laptop do zwyczajne wyposażenie - jak dlugopis i zeszyt - nie dociekają w szkole w zasadzie  jak uczniowie tego używają. Bo czy ktoś pyta, jak często korzystasz z zeszytu...?

Mało? No nie wiem. Bo w tych szkołach ,w których byłam, widziałam wyposażone po zęby sale komputerowe dla uczniów. Mogą tam wchodzić kiedy chcą i korzystać z internetu do woli.

 

ogólnie dostępna pracownia internetowa w gimnazjum Eca de Queiroz

 

 W bibliotekach po kilka stanowisk - uczniowie siedzieli i odrabiali lekcje. W gimnazjum - oprócz bibliotek - jeszcze sala komputerowa na kilkanaście stanowisk. Podczas przerwy oblężona - na niektórych ekranach rzeczywiście widziałam pisanie tekstów albo prezentacje. 

poniedziałek, 16 maja 2011, olapez
Tagi: szkola20 lapop

Polecane wpisy

Komentarze
2013/04/17 17:01:45
No zdecydowanie wygląda to lepiej niż jak ja chodziłam do szkoły.. Wtedy to tragedia! A teraz nawet pit program do rozliczania można znaleźć w necie bez problemu ;)
-
2013/07/25 12:47:16
Jestem zwolennikiem cyfryzacji szkół tylko zastanawiam się czy ona faktycznie będzie miała tak ogromny wpływ na przyszłe pokolenia. Potrzebna jest na pewno reforma szkolnictwa, ale czy wprowadzenie komputerów przełoży się np. na to, że za 40 lat [a="www.emc-sa.pl/]szpitale we
Wrocławiu[/a] będą posiadały lepszą kadrę i jakość usług? Nie wiem, ale chyba warto spróbować...