poniedziałek, 24 maja 2010
Kreda jednak nie przechodzi do lamusa
Tablice interaktywne w oświacie to nadal nowość. Na razie są w nielicznych szkołach Lublina. A nawet jeśli, to nie wszyscy nauczyciele z nich korzystają. Bo czasami do uatrakcyjnienia lekcji wystarczy im rzutnik multimedialny.
czwartek, 20 maja 2010
Nauczyciel 2.0. Cała fizyka do pokazania w internecie
Informatyka to jego hobby, ale w szkole uczy fizyki. Pokazuje uczniom filmik z internetu, na którym most wali się pod wpływem drgań wywołanych przez wiatr.
środa, 19 maja 2010
Zamieszanie z dziennikami
Co było najlepsze w tradycyjnych dziennikach szkolnych? Zawsze istniała możliwość wyniesienia ich ze szkoły i dopisania kilku ocen.
wtorek, 18 maja 2010
Z laptopem na polskim, żeby szybciej robić notatki
Co o komputerach myśli polonistka z 43-letnim stażem pracy? Na pewno się ich nie boi.
poniedziałek, 17 maja 2010
Nie lubię czytać

Poniżej kilka odpowiedzi z ankiet, które wypełnili na początku maja uczniowie Zespołu Szkół Ekonomicznych im. A. i J. Vetterów w Lublinie.

 Dlaczego wolą książki od internetu?

- bo książka jest bardziej dokładna,

- rozwija wyobraźnię,

- bo lubię czytać, a przy stronie internetowej męczą się moje oczy,

- gdy przeczytam książkę mam większą satysfakcję, że znam jej treść. Poza tym, czytając książkę bardziej skupiam się na treści,

- wygodniej się je czyta,

- w internecie wiele informacji jest fałszywych lub nie do końca prawdziwych,

- mam wszystko na piśmie i mogę książkę wykorzystać na lekcji,

- są pewnym źródłem informacji, w internecie każdy może wpisać co chce.

 Dlaczego wolą internet od książek?

- internet bardziej wciąga i lepiej się go czyta,

- jest w nim dużo więcej ciekawych rzeczy,

- szybko można wyszukać daną informację,

- nie lubię czytać,

- tam mogę posłuchać muzyki, która odgrywa ważną rolę w moim życiu,

- książka jest nudna,

- większość książek jest niemiłosiernie nudna,

- w internecie wszystko jest dynamiczniejsze, ciekawsze i bardziej interesujące.

Wybrała Małgorzata Szlachetka, Lublin

20:46, gosia.szlachetka , Lublin
Link Komentarze (2) »
niedziela, 16 maja 2010
Oni nieźle montują
Kaligrafia, mineralogia z geologią, kosmografia i buchalteria - takie przedmioty mieli uczniowie mojej szkoły w 1910 roku. Dziś, w epoce wszechobecnej komputeryzacji, młodzież z Vettera uczy się obrabiania zdjęć i korzystania z programów graficznych. Na przedmiocie o nazwie multimedia.
piątek, 14 maja 2010
Gdzie maszyny z tamtych lat ?
Co ma wspólnego Józef Czechowicz z Vetterem? I co się kryje w przeszklonych gablotkach na pierwszym piętrze?
czwartek, 13 maja 2010
Bierut: też tu byłem
- Czemu oni na początku chodzą tak w kółko ciągle? - zastanawia się na polskim pierwszoklasista Michał. Mówi o spektaklu, który widział dzień wcześniej.
środa, 12 maja 2010
Kto przegina i kiedy

Dzisiaj byłam na zajęciach o wdzięcznej i wiele mówiącej nazwie: systemy operacyjne i sieci komputerowe. Rozwijam pasek adresu, żeby sprawdzić jakie strony uczniowie najczęściej odwiedzają: nasza-klasa.pl, gadu-gadu.pl, 02.pl, demotywatory.pl i chomikuj.pl. Google, którą z kolei ja odpalam najczęściej jest gdzieś w ogonie najpopularniejszych adresów. Nie mówiąc już o portalach typowo informacyjnych.

No i nie sprawdziłam co nowego na Naszej Klasie i nie wrzuciłam zdjęcia z zabawnym komentarzem na demotywatory.pl, bo wejście akurat na te strony jest zablokowane przez szkolnego administratora.

Informatyk: - Nie jest tak, że w ogóle nie mogą sami surfować po internecie. Ale dopiero wtedy, jak skończą robić zadanie.

Głos z sali: - Tak się tylko mówi...

- Oczywiście grać na lekcji nie pozwalam, bo przeginacie.

***

Dominika i Ola (pierwsza klasa liceum) przy szkolnym sklepiku czekają na lekcje z polskiego. Na Naszą Klasę wchodzą codziennie, obie w domu mają komputer z dostępem do internetu. Na przykład, żeby wrzucić śmieszną fotkę do klasowej galerii. Robią je telefonem. Pytam, czy pamiętają, kiedy pierwszy raz skorzystały z komputera. Po chwili zastanowienia mówią: - Przecież komputery są od zawsze.

Małgorzata Szlachetka, Lublin

 

15:56, gosia.szlachetka , Lublin
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 11 maja 2010
Zwycięstwo nad kredą odniesione!

Idę na elementy rachunkowości na komputerze. Łza się w oku kręci. Ja rachunkowości uczyłam się „na piechotę”. Schemat konta, czyli charakterystyczną „szubieniczkę” rysowaliśmy kredą na tablicy, albo w swoich zeszytach. Dziś uczniowie także tutaj są online, na lekcjach rachunkowości pracują na tych  samych programach komputerowych, z których korzystają księgowi rozliczający firmy. Cały czas jest dostęp do internetu, a na koniec zajęć można wydrukować sobie to, co się zrobiło. Zeszyty są niepotrzebne, bo wszystko jest w komputerze. Nieźle.

Zaglądam uczniowi przez ramię, widzę tabelkę z pustymi polami, a obok ikonki pod którymi kryją się kolejne podstrony: Plan kont, Dekretacje, księgowanie, Ewidencje VAT sprzedaży, Ewidencje VAT zakupu itd. Brzmi poważnie.

To na razie zwykła lekcja, ale uczniowie Vettera rachunkowość na egzaminie zawodowym kończącym szkołę również piszą na komputerach.

 Jedno kliknięcie i wirtualne środki są przenoszone z rachunku bankowego do kasy. Uczniowie „kupują” samochód, a potem paliwo do niego. Muszą też pamiętać o opłaceniu z kasy kosztów czynszu za parking. Raz w ciągu lekcji kilka osób, w tym nauczycielka, nie może zapisać operacji, bo na ich ekranie pojawia się komunikat „Błąd zapisu do bazy danych”. Muszą jeszcze raz zaalogować się do programu. Ale i tak wszystko trwa dwa razy szybciej niż na mojej rachunkowości. No i po lekcji człowiek nie ma całych rąk pobrudzonych kredą...

Małgorzata Szlachetka, Lublin  

19:33, gosia.szlachetka , Lublin
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2
| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31