poniedziałek, 17 maja 2010
Aktualności... ze stycznia

Uczniowie chęcińskiej szkoły ze swojej strony internetowej niestety nie dowiadują się o akcji „Gazety”. Ostatnia wiadomość w Aktualnościach informuje o... zabawie choinkowej.


Strona chęcinskiego ZSO jest trochę martwa

Nic nie zniechęca bardziej do odwiedzenia strony internetowej niż brak aktualizacji. Powinny się na niej pojawiać nowe informacje od razu. W przypadku szkoły, przynajmniej raz dziennie. Niestety, nie biorą sobie tego do serca w Chęcinach. Nieskromnie uważam, że nasza akcja powinna być choćby w sposób umiarkowany zauważona. Będę czekał.

Czego teraz mogą dowiedzieć się uczniowie ze strony

http://zsocheciny.no-ip.org

Aktualności:

„Zabawa choinkowa.

Konkurs czytelniczy „Magiczne podróże po literaturze”

Konkurs recytatorski”


a w zakładce Wydarzenia:

„Wielka Orkiestra u nas.

Spotkanie z kulturą żydowską.

Tydzień kultury języka”


Ziemowit Nowak, Kielce

sobota, 15 maja 2010
Komórki to drażliwy temat
A co z komórkami w szkole? - pytam uczniów gimnazjum w Chęcinach uczniom drażliwy temat. Komórki to drażliwy temat.


Komórki są wszędzie...

- Eee, w dzisiejszych czasach tego się nie da wyeliminować - od razu odpowiada jedna z dziewcząt.
- To rozmawiacie na lekcji przez telefon, posyłacie SMS-y?
- Nie, nie wolno. Czasami ktoś zapomni dzwonka wyłączyć, to nauczyciel zwróci uwagę. Komórki używamy na przerwach, no i po lekcjach - odpowiadają uczniowie.
Prawie nikt z nich nie korzysta przez komórkę z internetu, bo to za drogie. Tylko dwie uczennice z pierwszej ławki przyznają, że przeglądają tylko na internetową stronę sieci Plus, bo to nic nie kosztuje. Co? „Pogodę, plotki”.
Ze strony internetowej chęcińskiej szkoły:
„W przypadku, gdy uczeń na lekcji używa telefonu komórkowego:
- Nauczyciel prosi ucznia o wyłącznie telefonu i oddanie go.
- Jeśli uczeń nie zastosuje się do w/w polecenia, nauczyciel ma prawo zwrócić telefon uczniowi po zakończonej lekcji.
- Jeśli uczeń nie wyraża zgody na oddanie go, nauczyciel informuje o konieczności zawiadomienia dyrektora szkoły i powiadomienia rodziców.
- Dyrektor zawiadamia rodziców, że telefon został zatrzymany i tylko oni osobiście mogą go odebrać”.
Ziemowit Nowak, Kielce

piątek, 14 maja 2010
A ja mam łącze 7,2 mega!

Z grupą uczniów Zespołu Szkół Ogólnokształcących w Chęcinach spotykam się na zajęciach kółka fotograficznego, które tak naprawdę zajmuje się też dostarczaniem informacji i zdjęć do szkolnej strony internetowej, a uczniowie chcieliby jeszcze założyć szkolną gazetkę. Taką prehistoryczną, na papierze.

 

Dyrektor ZSO w Chęcinach Marek Pełka ma na biurku komputer zawsze podłączony do internetu. Pocztę sprawdza kilka razy dziennie

 

Chętnie odpowiadają, ale i pytają, jak się robi „prawdziwą” gazetę. Przekrzykują się, jedno przerywa drugiemu, nie sposób zanotować, co kto mówi. Internet w szkole jest dla nich tak ważnym, ekscytującym tematem, że nie mogą się pohamować w zapale dyskusji...

Bo to jest pierwsze pokolenie Polaków, które nie zna świata sprzed internetu. Pokolenie „kopiuj-wklej”, dla którego ściąganie informacji z internetu i wykorzystywanie w pracach domowych to codzienność.

- Kto ma w domu komputer z internetem? - pytam. Rękę podnoszą wszyscy, z wyjątkiem jednej dziewczynki w pierwszym rzędzie. Ale dziewczyna się nie krępuje. - Nic takiego, wszystko sobie ściągam i oglądam w szkole - mówi.

- A jakie macie łącze w domu? - dopytuję „moją” grupę.

- Na wszystko wystarczy, „pięćsetdwunastka” to minimum - rzuca rezolutna blondynka („512” to łącze o szybkości 512 mb/s, parę lat temu niezły wynik, dzisiaj niemal minimum).

- Ja mam 7,2 mega - chwali się jedyny w grupie chłopak, wysoki, krótko ostrzyżony, w okularach.

- Nawet nie chcę wiedzieć, co ściągasz - wymyka mi się niezbyt pedagogiczna uwaga.

Dzieciaki się śmieją. Nie używają pojęcia „łącze szerokopasmowe”, dla nich internet w domu jest albo wolny, albo szybki, albo „zaj....sty”.

Ziemowit Nowak, Kielce

czwartek, 13 maja 2010
Jak dwie koleżanki obrażały się w sieci

Teraz trochę o bezpieczeństwie w sieci. O dziwo - czym też jestem pozytywnie zaskoczony - w Chęcinach wiedzą, co to znaczy.

Taka tablica ostrzega uczniów przed zagrożeniami w internecie

- Każdą pierwszą lekcję w nowym roku szkolnym rozpoczynam od wykładu, że w sieci nie ujawniamy bez potrzeby swoich danych osobowych, nie nawiązujemy kontaktów z nieznajomymi, nie instalujemy na lekcjach żadnych programów z sieci - mówi Jerzy Kamiński, nauczyciel informatyki.

Bo już były różne zdarzenia. Rok temu pokłóciły się dwie koleżanki w gimnazjum. I zaczęły nawzajem się obrażać na serwisach społecznościowych. - Robiły bardzo niegrzeczne, wręcz wulgarne uwagi pod zdjęciami tej drugiej. Jak to rodzice zobaczyli, to nie chcieli uwierzyć, że coś takiego może wypisywać ich córeczka - opowiada jedna z nauczycielek.

I szkoła znalazła sposób - dziewczyny musiały przestudiować w Internecie materiały o zagrożeniach, napastowaniu, pomówieniu i tak dalej. A na szkolnym korytarzu pojawiła się tablica, którą „pstryknąłem”. A potem była rozmowa z pedagogiem.

Czy zmądrzały? - Chyba tak, bo od tego czasu jest spokój - mówi nauczycielka.

Ziemowit Nowak, Kielce

środa, 12 maja 2010
Strona internetowa już działa

Dzisiaj pożegnałem szkołę w Chęcinach, ale nie kończę mojej pracy.


Szkołę zmienił nie tylko internet. Pamiętam jej szarą smutną elewację, dziś ma nowy wygląd i nowiutki dach


Dostałem 100 egzemplarzy ankiety, dzięki której statystycznie sprawdzę, jak wygląda dostępność do internetu i jego wykorzystanie przez uczniów.

I dalej będę pisał o tym, czego doświadczyłem.

A plany Chęciny mają imponujące. Jak usłyszełem od dyrektora Pełki, chce jak najszybciej wymienić stare monitory kineskopowe na płaskie. Lada dzień podłączy tablicę interaktywną, na której bez kredy można pisać, rysować, animować...

A burmistrz Robert Jaworski chce w ciągu 2-3 lat uruchomić w miasteczku gminną bezprzewodową sieć Wi-Fi, wyposażyć wszystkie gminne szkoły w tablice interaktywne i zwiększać liczbę pracowni komputerowych.

I jeszcze jedna dobra wiadomość - po awarii ruszyła strona internetowa Zespołu Szkół Ogólnokształcących przy ul. Kieleckiej w Chęcinach. Można ją sobie obejrzeć:

http://zsocheciny.no-ip.org/

Ziemowit Nowak, Kielce

wtorek, 11 maja 2010
Gwarno w pracowni multimedialnej
W chęcińskiej szkole jest też pracownia multimedialna.
poniedziałek, 10 maja 2010
No, to po szkole. Uff, jakie to wyczerpujące!
Zaliczyłem dwie lekcje informatyki, u dyrektora na dywaniku w sumie spędziłem ze trzy godziny.
Jestem na informatyce
Właśnie siedzę na lekcji informatyki w szkole podstawowej w Chęcinach. Uczniowie dostali zadanie - historia komputera i internetu. Muszę kończyć, bo zadzwonił dzwonek... To gorsze niż deadline w redakcji! Ziemowit Nowak, Kielce (szkoła podstawowa w Chęcinach)
niedziela, 09 maja 2010
Moja szkoła wwwczoraj i ter@z

Ziemowit Nowak, Kielce (szkoła podstawowa w Chęcinach)


Na zdjęciu siedzę w pierwszym rzędzie, trzeci od lewej. A obok moja pierwsza miłość, Ewa...


Moja szkoła
wwwczoraj i ter@z


W poniedziałek wracam do szkoły. Dostałem zadanie - sprawdzić, jak zmieniła ją era internetu, komórek i nowych technologii. To, że zmieniła, jest pewne - podstawówkę w Chęcinach skończyłem w 1979 roku, ponad 10 lat przed erą internetu.

Dzwonię w piątek do Marka Pełki, dyrektora Zespołu Szkół Ogólnokształcących w Chęcinach. - Wracam do szkoły, Marek [z dyrektorem od dawna jesteśmy po imieniu] - mówię.
- Będzie kłopot - odpowiada. - Zgodnie z zaleceniami sanepidu musimy zważyć twój tornister, czy nie za ciężki, przydzielić ci nauczyciela do hospitacji, bo przecież obca osoba nie może ot tak sobie wchodzić do klasy... Ale da się zrobić - śmieje się Marek.
- Uff - myślę - Pierwsze koty za płoty. Zostałem przyjęty! Po trzydziestu latach od skończenia podstawówki w Zbiorczej Szkole Gminnej w Chęcinach (tak się wtedy nazywała), wracam do szkolnej ławy. Mam sprawdzić, jak zmieniła ją era internetu, komórek i nowych technologii.
Zrobiłem rozeznanie. Początek był trudny, bo w sieci nie znalazłem strony internetowej szkoły. Ma ją tylko chęciński Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych. Cóż, o wszystko będę musiał zapytać na miejscu, starą sprawdzoną metodą dziennikarza, czyli „na gębę”. Chociaż nie wszystko poszło po staremu. Bo dyrektor Pełka poprosił o e-maila z zagadnieniami, które mnie interesują. I SMS-a, że posłałem. I oddzwonił niemal natychmiast. - Przeczytałem maila, jest OK, przyjeżdżaj. Damy radę. Co do komórki, nie zawsze mam zasięg, ale maila sprawdzam nawet kilka razy dziennie, jak tylko mam dostęp do komputera i sieci - przyznaje dyrektor.
Moje wspomnienia o nowoczesnych technologiach z lat 70., głębokiego PRL-u, nie są zbyt bogate. Pamiętam, jak przyjechał do szkoły „ciekawy człowiek”, który na lekcji zaprezentował nam, jak wygląda i brzmi wieża stereofoniczna. Po raz pierwszy usłyszałem, że dźwięk może się wydobywać raz z jednego, raz z drugiego głośnika. Rewelacja! A na lekcjach używaliśmy rzutnika - specjalne przeźrocze trzeba było położyć na szklanej podstawce i powiększony slajd oglądaliśmy na ekranie. Był też chyba jakiś magnetofon szpulowy, ale nie przypominam sobie, do czego był wykorzystywany. Nie było wtedy jednak - ani w Chęcinach, ani Nowym Jorku czy Tokyo - internetu, telefonów komórkowych, komputerów przenośnych i osobistych. Pewnie jakby ktoś mi wtedy powiedział, że za niecałe 40 lat będę nosił w kieszeni telefon, przez który można nie tylko rozmawiać, ale „ściągąć” miliardy informacji, zdjęć i filmów, słuchać nagranej muzyki i radia, samemu nagrywać rozmowy i robić nim zdjęcia oraz filmy - pomyślałbym, że to pomysł tylko science-fiction. A przecież moja służbowa Nokia E51 to żaden szczyt techniki, aparat za złotówkę w abonamencie...
Ja spotkam się z uczniami szkoły podstawowej w małym 4-tysięcznym miasteczku, moi koledzy i koleżanki z redakcji pójdą też do gimnazjów i liceów w większych i mniejszych miejscowościach. Wszyscy wrócą do szkół, które kończyli 10, 20, 30 lat temu. Spotkamy się z pierwszym pokoleniem, które nie pamięta świata bez internetu.
Dlaczego to robimy? Bo z wielu badań socjologicznych wynika, że internet i nowe technologie zrewolucjonizowały poznawanie i postrzeganie świata przez dzieci i młodzież. I że szkoły w różny sposób próbują dostosować się i wykorzystać tą rewolucję. Chcemy to opisać. Jak pokazują badania 9 naukowców Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej „Młodzi i media”, nowe media stanowią ogromne wyzwanie dla szkół. Mogą podważać przyjęte standardy edukacyjne, autorytet nauczycieli, a jednocześnie mogą znacząco ułatwiać nauczycielom komunikację z uczniami. W szkołach nie ma standardów, czy i jak wolno korzystać z komórek i internetu w czasie lekcji oraz jak w ogóle wykorzystywać internet w edukacji. Są pozytywy. Niektórzy nauczyciele tworzą własne blogi lub strony w internecie, na których publikują materiały dla uczniów - np. fragmenty książek, materiały przygotowawcze dla uczestników olimpiad przedmiotowych itd. A uczniowie wykorzystują e-mail i komunikatory do wymieniania się notatkami, konsultowania zadań domowych, pracy w grupie.
Badanie obala też wiele mitów, na przykład ten, że dla młodzieży komputer nie ma żadnych tajemnic. Nauczyciele informatyki narzekają, że uczniowie nie rozumieją, jak działa komputer. Nie znają jego architektury, nie wiedzą, co to jest twardy dysk i jak funkcjonuje, nie umieją obsłużyć MS Worda czy Excela, choć jednocześnie używają dużo bieglej niż nauczyciele serwisów społecznościowych czy obsługują blogi przy pomocy telefonu komórkowego.
- Szkoła udaje, że internet nie istnieje. Niektórzy nauczyciele nie mają nawet adresu poczty elektronicznej. Ja też pamiętam czasy bez internetu. Dobrze, że chociaż  umiem obsługiwać przeglądarkę, czytam prace w Power Poincie, potrafię nawet sam przygotować prezentację i regularnie odpowiadam na maile! Zresztą - co my tu o mailach. Uczniowie w komórce internet mają. Nie wiem jak po angielsku jest „kurza ślepota”? Klik, oni już to wiedzą, już mi z komórki czytają. Tylko się skarżą, że w szkole mają za słaby zasięg - mówi Grzegorz Lorka z Leszna, nauczyciel biologii w liceum.
A jak to jest w Chęcinach? Zbadam w tym tygodniu i wszystko opiszę.
Ziemowit Nowak, Kielce (szkoła podstawowa w Chęcinach)

| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31